[13] Nie zawsze uśmiech oznacza szczęście

Tak sobie myślę, że wiele moich niby lepszych i tych niby gorszych dniach, że nie lubię oceniać, bo to ma zbyt duży wpływ na tok mojego... życia.
Chciałbym za 10 lat nie mieć wrażenia zmarnowanej dekady, bo jak dotychczas to mam właśnie takie wrażenie.
W pamięci mam kilka fotek na których sztucznie szczerzę zęby, nie wiem po co, chyba po to, żeby pokazać, że mogło być gorzej, że mógłbym skończyć jako totalna kaleka niewiedząca ocb., totalnie nie wiedzieć po co? dlaczego? i nie widzieć żadnych perspektyw, nie mieć marzeń, w ogóle bez sensu. ale czy czymś się różni mój żywot od wyżej opisanego?
tak samo wegetuję, jestem uzależniony oglądania profili moich znajomych na naszej klasie, czasem jak lepiej się czuję(tzn. jestem wypoczęty, ciśnienie korzystnie działa:) wychodzę z domu.
Ten krótki spacer po osiedlu stanowi namiastkę normalnego życia

A co zostało?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[220] dostałem

wtz