[4]NIEDZIELA

Najbardziej zjebany dzień w tygodniu 
może nie najbardziej, bo gorszy chyba tylko jest poniedziałek...
ale nie dla mnie
ja cierpię na bezczynność od kilku lat,
nie mam żadnych obowiązków oprócz tych zwykłych jak umyć się, zjeść...
dalej mam plan, w postaci braku planów, czyli RÓBTA CO CHCETA... nie za bardzo fajnie. 
Zawsze chciałem, żeby właśnie tak było, że za egzystencję będę dostawał hajs...
Te grosze, które ja dostaję... to nie hajs, takie zaskórniaki co normalnym ludziom nie wystarczą na nic...
Pierdolony Z.U.S.
Dzisiaj obiad przy stole w pokoju, nie w kuchni jak codzień :)  to też jest spoko
Całkiem spoks ten blog.
Będę go codziennie uzupełniał, żeby odzwyczaić się od natarczywego sprawdzania naszej klasy

:)

eeema, do przeczytania
wkrótce, znów napiszę kilka słów

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[220] dostałem

wtz