[7] o poście NIEDZIELA, 8 LUTY 2009
INVADERS MUST DIE jest zajebiste. Bez kitu, im więcej słucham tym bardziej się przekonuję.
Jest tak zajebiste, że od rana słucham trzeci raz tego albumu.
Jak "always outnumbered never outgunned" nie trafiło do mnie właściwie wcale, tak IMD jest meeeega wypasione, kwintencja umiejętności Liama Howletta, bez kitu.
Serdeczne pozdro dla wariatów mających podobne zdanie do mojego!
Komentarze