[6]rower
Tak sobie myślę, że jestem niezły, bo jestem w stanie zjechać, a czasem nawet wrócić rowerem z centrum.
Ostatnio pisałem ze znajomym na gg, że dość mam tej zimy, tego chłodu, że chcę wsiąść na rower i jechać na plażę, na co on stwierdził, że jestem niezłym rzeźnikiem ;)
Kiedyś, jeszcze przed magicznym dniem, gdy całe moje życie stanęło na chuju i zaczęło tańczyć breaka, jeździłem ponad 100 km dziennie, nawet dzisiaj, gdy lekko ujmując stałem się inny niż wszyscy zjechanie do centrum to tylko przyjemność. Rower jest tym co mi zostało sprzed.
Ciekawe czy ktoś pamięta mnie jakim byłem, zanim wszystko się zjebało, przed tym jak straciłem tożsamość
IF I COULD TURN BACK TIME...
Komentarze