[62]któregoś dnia
Któregoś dnia rzucę to wszystko
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż
Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło
Mam, mam już tego dość
I wyjdę rano niby po chleb
Wtedy na pewno poczuję się lepiej
Zostawię za sobą ten zafajdany świat
Napełnię olejem pustą głowę
I wrócę tam, na aleję pełną róż
Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
Wtedy czuję, że uchodzi ze mnie zło
Mam, mam już tego dość
Komentarze
czasami częściej niż czasami
płacz jest potrzebny każdemu, oczyszcza, przynosi uwolnienie od napięcia, smutku
a głowę to Ty masz piękną, choć czasem zapominasz co do niej włożyłeś, niejeden mógłby się od Ciebie uczyć taktu, wrażliwości,uwagi na innych, zdolności zauważania szczegółów, szczególików, drobiażdżków,niewidocznych dla innych.....
ale przysięgam, że dam Ci na rozbieg, kiedy już zdecydujesz wrócić na tę różaną aleję!!!!!