[81] dziś...
niewiele się zmieniło, od czasu jak zacząłem pisać tego bloga, a to było główne założenie
chociaż, z drugiej strony, nie miałem żadnego celu, może poza takim, żeby pokazać tym, którzy pamiętają mnie jako zdrowego, że wewnątrz niewiele się zmieniło
w moim przypadku to NIE wyraz twarzy świadczy o samopoczuciu, bo twarz to taka maska przykrywająca wnętrze
naprawdę, uśmiech to tylko grymas, który już jestem w stanie opanować. napisałem już, bo bywało różnie, na początku (po) uśmiechałem się non stop, tj. starałem się uśmiechać, widząc troskę bliskich, a dziś, gdy to właśnie przez ten grymas twarzy jestem jak Robinson Cruzoe na wyspie i już nie uśmiecham się tak ochoczo.
kiedyś miałem takiego Kalego, ale życie się potoczyło, że ten mój Kali poszedł w swoją stronę, a ja zostałem tam, gdzie byłem... dawno temu. dzisiaj nawet nie umiem wziąć telefonu i zadzwonić spytać o samopoczucie. ja pierdolę, trzeba skończyć smęcić, położyć się spać.
została mi nadzieja, że jutro będzie inaczej niż dziś...
chociaż, z drugiej strony, nie miałem żadnego celu, może poza takim, żeby pokazać tym, którzy pamiętają mnie jako zdrowego, że wewnątrz niewiele się zmieniło
w moim przypadku to NIE wyraz twarzy świadczy o samopoczuciu, bo twarz to taka maska przykrywająca wnętrze
naprawdę, uśmiech to tylko grymas, który już jestem w stanie opanować. napisałem już, bo bywało różnie, na początku (po) uśmiechałem się non stop, tj. starałem się uśmiechać, widząc troskę bliskich, a dziś, gdy to właśnie przez ten grymas twarzy jestem jak Robinson Cruzoe na wyspie i już nie uśmiecham się tak ochoczo.
kiedyś miałem takiego Kalego, ale życie się potoczyło, że ten mój Kali poszedł w swoją stronę, a ja zostałem tam, gdzie byłem... dawno temu. dzisiaj nawet nie umiem wziąć telefonu i zadzwonić spytać o samopoczucie. ja pierdolę, trzeba skończyć smęcić, położyć się spać.
została mi nadzieja, że jutro będzie inaczej niż dziś...
Komentarze
Kali, Robinson Kruzoe
przecież to inne historie.
Wiem skąd ta pomyłka. Jako dzieciak jeszcze dostałem na urodziny od dziadzia ;) książki, tą o której napisałem i "W pustyni i w puszczy" Sieniewicza.
Pokiełbasiło mi się, stąd ten zakręcony post :P