[115] kiedyś

Było inaczej, bo kiedyś zależało mi na opinii kilku osób. Smutne to, ale szczerze napisane.
Ciekawe co robiłbym dzisiaj, gdyby moja ścieżka życia podążyła w przeciwną stronę, gdyby te, wcześniej odczuwalne objawy byłyby zinterpretowane we właściwy sposób. Poszedłbym do kardiologa, zanim o mały włos nie umarłem.
Śmiesznie, bo mogłem być normalny, zanim wszystko się spierdoliło. Kurde, to już tyle lat minęło od tego przeklętego wieczoru, a ja nadal czuję żal. Nie wiem nawet do kogo, do czego... to dlatego, że nie mam pojęcia DLACZEGO?
Niezły wkręt, mieć świadomość, że mogłem być normalny, tj. chodzić do roboty i wydawać zarobiony hajs, a nie tylko te pieniądze, co mi ZUS wyrzyga. Już tu napisałem, że to, co dostaję to grosze, które nie stykną na samodzielną egzystencję. W Polsce bycie kaleką jest przejebane, kurwa przejebane!

Cały czas mam w pamięci jak z kumplami, w piwnicy snuliśmy plany o tym, co będzie za 10 lat.
Tylko kilku z nich spełnia się plan i dobrze :)
Dla tych, którzy od zawsze wiedzieli, że nie ma rzeczy niemożliwych świat stoi otworem. Czasem spryt, upór i odrobina szczęścia wystarczy.
Pozdrawiam każdego dającego radę!!!
Jest ich kilku!
:)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[220] dostałem

wtz