[174] miłość?

jak co roku w czasie walę tynek włącza mi się tryb złego na podłe życie,
nie znoszę tego dnia, głównie przez to, że cały świat tego dnia okazuje komuś wyjątkowemu ile ten ktoś dla niej, niego znaczy, a ja mogę pokazać, mogę pogadać sam ze sobą o miłości, oddaniu, zaufaniu.
kurde! nie lubię siebie za to jak cholera. zwróćcie uwagę na bardzo łagodny ton, że nie klnę jak szewc, jak już pokazałem kilka razy, że umiem
(...)
dla mnie miłość to niezbadany teren, mam nadzieję, że jeszcze niezbadany, że zakocham się i rozkocham w sobie jakąś uroczą kobietę, że przedstawię ją moim babciom, a te mi powiedzą, że mam świetny gust :D
o rety, jest środek nocy, a ja nie śpię i piszę te moje dyrdymały
jutro przecież nie koniec świata, wiem, że ta jedyna jest. czuję nawet, że niedaleko, tylko jeszcze nie zlokalizowałem, jeszcze będzie czas i znajdę Ją, że odnajdziemy się nawzajem <3

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[220] dostałem

wtz