[251] O.S.T.R. w Pruszczu

jakiś czas temu byłem na koncercie O.S.T.Ra w Pruszczu Gdańskim na scenie Faktorii.
Było zajebiście, po pierwsze, dlatego, że za darmo, po drugie, dlatego że spotkałem się z moim serdecznym kumplem z Ósemki Wojtasem. Poznałem jego żonę.
ale chcę coś napisać o koncercie


Rozgrzewkę zafundował zespół Sofa, fajnie grali. Ja już raz byłem na ich koncercie w Parlamencie, gdzie też grali przed OSTRym.
Pamiętam jak 2imon, już był znudzony tym czekaniem, ale jak pojawiły się kłęby dymu, bit się zmienił z takiego funkowo- jazzowego na taki real hip hop'owy.
Najpierw rapował, tym swoim unikatowym zapierdalającym flow, czym mnie doprowadził do ciarek na plecach. Potem, jak już chyba się zmęczył, zmienił flow na wolniejszy. On tak na prawdę rapuje jak to jest na jego płytach :)

Po koncercie, jak szliśmy z Wojtkiem tam, gdzie król chodzi piechotą, O.S.T.R. szedł do swojego busa. Zaczepiliśmy go na chwilę. Jaki On jest beczny upalony. Był cały mokry. Taki koncert to nie lada wysiłek przecież.
On po występie był nieprzytomny, tzn. trochę głuchy, trzeba było głośno mówić, właściwie krzyczeć, żeby usłyszeć głos kogoś 2 metry dalej, bo muza grała nadal z głośników.
Wojtek go zaczepił, mówiąc do Ostrowskiego, że dobry występ, a On jakby nas w ogóle nie słyszał uśmiechał się. Ale zbiliśmy pjony z nim.
:)
Także wiesz...
Było zajebiście. Jak zawsze.

Myślałem, że skołuję zdjęcia, dlatego tak długo piszę ten post, lecz nie udało się.
Będzie post bez zdjęć.
Wielkie yo yo yO.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

[220] dostałem

wtz