[254]

Byłem na meczu.
Było, bez kitu zajebiście, choć Lechia dostała po dupie.
Ale ten wspólny śpiew, okrzyki to jest to!

Komentarze

Sunako pisze…
Jakoś tak nigdy nie byłam fanką sportu.
A ja wręcz odwrotnie, chyba od zawsze. Głównie dzięki Irsonowi (mojemu Świętej Pamięci dziadkowi) u którego zawsze jakaś transmisja leciała w TV. To był dobry fan, patriota.
Od jakiegoś czasu Irka nie ma, ale ja zostałem. No, trzeba dbać o tradycję ;)
2 Grudnia 2011 byłem pierwszy raz w życiu na stadionie. Od wtedy to moje ulubione miejsce w Gdańsku.

W ogóle na PGE Arenie, w czasie meczu są takie emocje, których nigdzie wcześniej nie przeżyłem.

Popularne posty z tego bloga

[220] dostałem

wtz